Zebrane części
- 2 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Jam jest żywot, który osądza wielką miłość na ołtarzach.
Gdy po dniu nastaje ranek, ja do życia kładę życie.
Z czynu powstałam.
Z siebie powstałam.
Może nie rozkwitam, bo się rodzę wbrew naturze, bo się rodzę z niewiary.
Dziś błagam na kolanach, prosząc o to, czego pragnie wielu.
Może słyszysz, a ja nie wiem. Nie odróżniam się od wielu.
Dokąd, dokąd tak idziesz, niszczona przez promienie słońca? Przecież nie widzisz, wstydem się wstydzisz.
Spala cię błękit.




