Bo ty nie umiesz być w szczęściu
- 6 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Przyzwyczaiłaś się do bezdotyku.
Nie zmieściłaś się w formule wiosny.
Miłość powstała, a ty wciąż siedzisz.
Rozkładasz w sobie wszystkie pouczenia, przecząc wibracjom odczuwanym przez ciało.
Opisuje cię krytyka. Przez nią podnosisz się i zwalasz na podłogę.
Przykrywasz uczucia osobistym ciężarem.
Jesteś gruboskórna dla pierwiastka wrażliwości.
Ciszej ci odbierać siebie.
Czyja jesteś bez jego ramion?
A pod tym, co masz? Niedokończone.
A tutaj? Nie nazwę tego.
Wyjdź z tego ciasnego pomieszczenia. Nie umiem, to życie.



